Land Art-y i inne… żarty

 

Jedna z mieszkanek naszego miasta i sąsiadka Górek Czechowskich przesłała do nas list, który jako polemikę do opublikowanego artykułu o planowanym w strefie ESOCh, Land Art – odmówił publikacji Kurier Lubelski (autocenzura, „zapis na nazwisko”?). który na swoich łamach zamieścił następującą informację: Na górkach czechowskich powstanie land art Jarosława Koziary

Materiał ten był pokłosiem między innymi wystąpienia RKP do oficjalnego właściciela obszaru Górek Czechowskich, o zgodę i sfinansowanie tego „artystycznego” dzieła.

Zgadzając się ze stanowiskiem Pani Zofii  w całym jego aspekcie i tezach dodam tylko, że nie ma żadnego rozłamu pośród obrońców Górek Czechowskich w ich naturalnym kształcie i charakterze – są tylko różnice, co do metod działania i granic kompromisu pomiędzy zdrowiem i życiem mieszkańców, a finansowym interesem potencjalnego dewelopera oraz interesami lokalnych polityków.

List do Redakcji (Kuriera Lubelskiego)

Zofia Trębaczewska - Smutek

Odnosząc się do artykułu w Kurierze Lubelskim "Na górkach czechowskich powstanie land art Jarosława Koziary" z dnia 29 kwietnia br. oraz artykułu zamieszczonego na na łamach Forum Kultury Przestrzeni opracowanego przez Marcina Skrzypka : " Landart Koziary na Górkach Czechowskich" na wstępie cytuję:

"Niestety, dziś na Górki prowadzą nieliczne ścieżki, często zarośnięte. Z trzech stron teren otaczają wielopasmowe jezdnie tworzące trudną do pokonania barierę. Dlatego też obecnie niewielu mieszkańców Lublina zna uroki Górek jako terenu rekreacyjnego, oazy prawie dzikiej zieleni niedaleko centrum Lublina. Wielu osobom Górki niesłusznie kojarzą się z nieużytkiem i terenem zaniedbanym. A jest to po prostu fragment zielonego ekosystemu, który przetrwał blisko
naszych domów. Mamy nadzieję, że projektowany landart przyciągnie i zaprosi mieszkańców do spacerowania po Górkach. Można go też traktować jako zapowiedź parku, który powstanie tam w przyszłości. Zasięg tego parku nie jest znany, a projekt dopiero ma powstać, ale już wkrótce będziemy mogli zobaczyć, jak mógłby on wyglądać."

Teren Górek Czechowskich to naturalne siedlisko bytowania wielu unikalnych przyrodniczo gatunków fauny i flory, to miejsce cenne również krajobrazowo, a także jedyny w mieście Lublinie tak rozległy niezabudowany, teren zielony . Obszar Górek Czechowskich został zinwentaryzowany pod kątem przyrodniczym i stwierdzono tu występowanie: 38 gatunków motyli, w tym kilku rzadkich i chronionych jak czerwończyk nieparek i modraszek arion, ponad 60
gatunków ptaków, kilkadziesiąt gatunków roślin leczniczych, ziół i roślin miododajnych, które
maja zbawienny wpływ poprzez dotlenianie i aromatyzowanie powietrza. Dwanaście gatunków
roślin tu występujących podlega ochronie; jest to miejsce licznie tu występujących owadów
zapylających, np.pszczół, trzmieli oraz miejsce siedliskowe chomika europejskiego gatunku
objętego ochroną a ze względu na na rzadkie występowanie wymagającego ochrony czynnej.

Niebywałym walorem florystycznym terenu są występujące w tym miejscu murawykserotermiczne ze stepowymi łąkami, ziołami i kwiatami oraz roślinnością rzadką podlegającą ochronie prawnej. Podkreślenia wymaga fakt, że murawy kserotermiczne wraz z florą i fauną należą do najcenniejszych, a jednocześnie najsilniej zagrożonych elementów środowiska przyrodniczego Europy. Świadczyć o tym może umieszczenie ich w Pierwszym Załączniku Dyrektywy Siedliskowej UE jako siedlisk o szczególnym znaczeniu dla Wspólnoty i wymagających ochrony we wszystkich państwach członkowskich.

W Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Lublina teren Górek Czechowskich zaliczono do programu rozwoju centrów rekreacyjnych miasta, łącznie z doliną Bystrzycy i Starym Gajem położonym przy Zalewie Zemborzyckim. Górki Czechowskie znajdują się w ciągu tzw. klina przewietrzającego miasto przebiegającego wzdłuż Doliny Czechówki,
tworząc przedłużenie cennego ekologicznie fragmentu strefy ESOCh. 

Przebieg ESOCh w skali miasta wyznaczony został w „Planie zagospodarowania przestrzennego województwa
lubelskiego”, a następnie w Miejscowym planie zagospodarowania Miasta Lublin. Z uwagi na wybitne w skali miasta walory przyrodniczo-krajobrazowe od wielu lat planowano ten obszar Gminy Lublin pozostawić bez zabudowy, z projektem utworzenia rezerwatu krajobrazowo-florystycznego, czy rozszerzenia o ten obszar Ogrodu Botanicznego znajdującego się w Dzielnicy Sławinek. W opublikowanym w lutym 2017 roku Raporcie oceny środowiska dla programu rewitalizacji miasta Górki Czechowskie zakwalifikowane są do formy ochrony jaką stanowi użytek ekologiczny.

Fragmenty terenu Górek Czechowskich z sukcesją Solidago canadensis i Solidago gigantea - tak
jak to się dzieje w innych miejscach Polski gdzie na na zdegradowanych ( autrofizacja muraw i wnikanie gatunków obcych) terenach muraw kserotermicznych stosuje się metody wiodące do odtwarzania muraw poprzez siew nasion, implanty i sukcesję naturalną . Dzięki takim działaniom następuje odtworzenie bogatej gatunkowo i stabilnej murawy kserotermicznej i choć jest to proces długotrwały, ale skutecznie zmierzajacy do odtworzenia i zachowania cennych i chronionych siedlisk.

Proponowane działania Land Artu w wartościowym krajobrazie Górek Czechowskich z ingerencją w powierzchnię gruntu przy użyciu sprzętu mechanicznego i wprowadzenie kolejnych obcych gatunków roślin ( samoistne rozsiewanie nasion ) w istniejący ekosystem to kolejne działania degradacyjne ( "zaśmiecanie") zamiast rewitalizacji siedliska. Celowym działaniem jest powstrzymanie i zapobieganie kolejnym negatywnym zmianom a nie potęgowanie ich. 

Głównym celem powinna być jest kompleksowa ochrona płatów muraw kserotermicznych wraz z ich cenną
florą i fauną. Wszelkie działania powinny być nastawione na zachowanie mozaiki siedlisk
ciepłolubnych, ważnej dla utrzymania wysokiej bioróżnorodności i licznych gatunków roślin i
zwierząt o zróżnicowanych wymaganiach siedliskowych. Główne działania podejmowane na tym terenie powinny skupiać sie na usuwaniu obcych gatunków inwazyjnych roślin zielnych, przywracanie wypasu, odtwarzanie lub tworzenie od podstaw muraw kserotermicznych na powierzchniach zdegradowanych, zasilanie stanowisk w gatunki poprzez dosadzanie wyhodowanych ex situ sadzonek występujących tu zinwentaryzowanych cennych gatunków.

To, że określenie przyszłego założenia ma w swojej nazwie PARK nie oznacza, że ma być to park ...miejski w potocznym rozumieniu tego słowa. Ścisły rezerwat przyrody tatrzańskiej ma w swojej nazwie słowo "park" i brzmi TATRZAŃSKI PARK NARODOWY! Planowany od lat ogólnomiejski park krajobrazowy z utworzeniem rezerwatu przyrody o bogatym ukształtowaniu terenu i
ogromnych walorach przyrodniczych może być przystosowany do użytkowania publicznego na
zasadach przysługującym tej formie ochrony - takie założenie obowiązuje w Studium do dnia dzisiejszego. W związku z niezaprzeczalnymi walorami przyrodniczymi w tym miejscu ( co potwierdzone zostało przez naukowców a także RKP) nie może powstać park miejski w potocznym tego słowa znaczeniu - jaki (o zgrozo!) proponuje RKP, ale tylko i wyłącznie park krajobrazowy z pozostawieniem naturalnego środowiska w stanie niemal nienaruszonym a podstawowe działania podejmowane na tym terenie jak to wspomniałam powyżej to usuwanie
obcych gatunków inwazyjnych roślin zielnych, próby przywracanie wypasu obwoźnego i odtwarzanie lub tworzenie od podstaw muraw kserotermicznych na powierzchniach zdegradowanych, zasilanie stanowisk w gatunki poprzez dosadzanie wyhodowanych ex situ sadzonek gatunków występujących w naturalnym siedlisku.

Taka otwarta przestrzeń z poprowadzonymi naturalnymi ścieżkami i traktami spacerowymi jest jedynie możliwa dla tego terenu i zgodna z prawem ochrony przyrody, prawem ochrony środowiska i europejską dyrektywą siedliskową.

Olgierd Roman Dziekoński w artykule z dnia 28.04.2017 r. Czy stać nas na miasta bez parków?, napisał : 
Park miejski – atrakcja turystyczna czy miejsce schronienia, ucieczki od miasta i jego uciążliwości? Od hałasu, tłoku i smogu. Park jako powód do dumy z naszego miasta, ale też możliwość dla jego rewitalizacji. To nie jest nudny stary park arystokratyczny, to park obywatelski – nasz. A więc do parku zamiast za miasto. Budujmy nowe parki. To teraz łatwiejsze, bo zmiany w ustawie o planowaniu w 2015 r. po wielu latach uznały, że miejski park komunalny to inwestycja celu publicznego, a więc wspólna wartość, którą miasto może i powinno dla swoich obywateli realizować. 

Warto, abyśmy my, obywatele miasta, oczekiwali od naszego samorządu takich właśnie działań. Przecież nie są one aż tak kosztowne. W Europie średnio koszt parku to 75 euro na metr kwadratowy – to znacznie mniej niż mieszkanie. Jeden duży komunalny budynek mieszkaniowy to nowy park. Budujmy parki, a mieszkańcy otaczających go domów nie opuszczą miasta.

Warto dodać, że w programie rewitalizacji na lata 2017 -2023 teren Górek Czechowskich wbrew opinii publicznej (wnioski ze strony społecznej) nie został do tego Programu włączony.

Tak jakby dla zobrazowania, co się stanie po wykonaniu Land Art- polecam poniższy materiał filmowy: