Górki Czechowskie, co nam o Was walczyć karze?

Ze względu na różne, a dalsze nieoficjalne działania związane z obszarem Górek Czechowskich – zaszła konieczność rozszerzenia informacji opublikowanych przez Fundację Wolności w artykule o Górkach Czechowskich na łamach portalu Jawny Lublin

Z racji tej, że każdy z nas ma tu na ziemi tylko jedno życie, które w związku z tym jest wartością nadrzędną nad czymkolwiek innym – tak też trzeba widzieć środowisko naturalne, które utrzymuje nas w stanie względnej równowagi i zdrowiu. Nie zmieni tego faktu sytuacja, w której chodzą po świecie tacy, co uważają, że tych żyć mają więcej niż my – zwykli śmiertelnicy.

Górki Czechowskie w swoim ukształtowaniu, położeniu i porastającej je zieleni są dla Lublina tym, czym płuca dla człowieka. W trakcie odbywającej się w naszym mieście ubiegłorocznej debaty „Pracownia Miast”, prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak powiedział, że patrząc na to jak ważny jest to obszar dla przyszłości miasta – „alternatywą jest wykupienie tego terenu od obecnego właściciela”.

Według wszelkich dostępnych opracowań naukowych i branżowych dotyczących flory, fauny, wartości klimatycznych i architektonicznych – Górki Czechowskie powinny być objęte szczególną ochroną prawną w postaci rezerwatu przyrody i okalającej go otuliny. Właśnie takie zapisy znalazły odzwierciedlenie w nadal obowiązującym Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Lublina z 2000 roku.

Pierwsza wersja projektu nowego Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego zakładała urbanizację ponad 70% obszaru Górek Czechowskich. Pod wpływem bardzo intensywnych działań społecznych i uwag uprawnionych instytucji – plany ich zabudowy zmniejszono do 30% terenu. Równoczesne zwiększenie intensywności i wysokości możliwej zabudowy każe się zastanowić, czy czasem członkowie zespołu projektowego i zwolennicy urbanizacji tego obszaru nie otrzymali zapewnienia, że w zamian otrzymają kolejne życie dla siebie i swoich najbliższych.

Wszak nie kto inni jak główni architekci projektu nowego SUiKZP są jednocześnie członkami zespołu zadaniowego do spraw opracowania Miejskiego Planu Adaptacji do zmian klimatu dla Lublina. Ten oficjalny organ został powołany Zarządzeniem nr 3/4/2017 Prezydenta Miasta Lublin z dnia 3 kwietnia 2017 r, a więc na ponad kwartał od publicznego wyłożenia projektu rzeczonej lokalnej konstytucji planistycznej. Któż wie lepiej niż oni jak wartościowy i niezbędny dla całego miasta jest obszar Górek Czechowskich w swoim naturalnym kształcie i stanie. Któż wie lepiej jak nie członkowie rzeczonego zespołu, że zmiany klimatu są już nieodwracalne, a człowiek może jedynie lepiej lub gorzej się do nich przygotować i przystosować. Lublin nie ma problemów z jakością powietrza jak mocno wieje wiatr. Prawdziwy problem pojawia się jak przewietrzanie zanika i to nawet gdy temperatura powietrza jest na przysłowiowym dwucyfrowym plusie.

W sytuacji, w której jakość powierza kwalifikuje Lublin do Klasy „C” – należy uczynić wszystko, co zachowa Górki Czechowskie w ich naturalnej formie. W opinii dr inż. Arkadiusza Iwaniuka, zastępcy Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Lublinie, którą wygłosił podczas ubiegłorocznego posiedzenia lubelskiego oddziału Polskiego Klubu Ekologicznego – gdyby nie ten obszar miasta, przy którym zlokalizowana jest manualna stacja pomiarowa jakości powietrza, to byłoby jeszcze gorzej.

Specjalistyczne analizy przeprowadzone na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego wskazują, że koszty społeczno-ekonomiczne wynikające z samej tylko ekspozycji mieszkańców aglomeracji lubelskiej na pyły zawieszone PM2,5 powodują rocznie około 300 przedwczesnych zgonów, 150 tysięcy pracowniczych dni chorobowych i koszty zewnętrzne na średnim poziomie 2 miliardów złotych rocznie.

O wartości ekonomicznej terenów znajdujących się w obszarze Górek Czechowskich świadczy cena finansowa, którą Miasto Lublin poniosło przejmując od ich właściciela grunty pod budowę drogi, która w projekcie przebudowy pobliskiego węzła komunikacyjnego, miała połączyć z nim planowaną tam zabudowę komercyjną. Odszkodowanie za przejęty na ten cel grunt o obszarze 0,5ha wyniosło ponad 4,5 miliona złotych. Oznacza to, że mamy w Lublinie grunty, które fizycznie są na wagę złota.

Poza jakąkolwiek wyceną finansową znajdują się kwestie historyczne tych terenów, na których obszarze dochodziło do egzekucji i grzebania więźniów niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego na Majdanku, więźniów politycznych katowni działających w Zamku Lubelskim, czy też żołnierzy podziemia niepodległościowego.

Opisane wyżej kwestie społeczne, historyczne i ekonomiczne podnoszone były na konferencjach, sesjach i debatach organizowanych przez lub z udziałem Stowarzyszenia Obrony Górek Czechowskich, Polski Klub Ekologiczny Regionu Środkowo-Wschodniego, Radę Dialogu Społecznego Województwa Lubelskiego, Młodzieżową Radę Miasta Lublin, Urząd Miasta Lublin, Forum i Radę Kultury Przestrzeni, Instytut Pamięci Narodowej i… właściciela gruntów.

Zdecydowana większość apeli, petycji i wniosków formułowanych i składanych w/w kwestiach przez niezrzeszonych mieszkańców Lublina, organizacje pozarządowe, pojedynczych samorządowców i parlamentarzystów, a adresowane do organów administracji samorządowej, rządowej oraz publicznej pozostaje bez odpowiedzi lub jest ignorowana. Nie inaczej jest z inicjatywami, które są nadal kierowane w powyższych kwestiach do lokalnego samorządu i terenowych przedstawicieli rządu.

Załączone do materiału zdjęcie wykonane zostało przez jedną z mieszkanek Lublina ponad 1,5 roku temu. Zdjęcie przedstawia znajdującego się pod ścisłą ochroną gatunkową, a martwego chomika europejskiego, który napotkany został w pobliżu miejsca poddanego w roku ubiegłym wielomiesięcznemu zasypywaniu odpadami i materiałami budowlanymi. W tam okresie czasu był to jeden z najbardziej atrakcyjnych przyrodniczo terenów w obszarze Górek Czechowskich.

Może tak być musiało, byśmy zrozumieli, że to tylko od nas mieszkańców Lublina zależy, czy Górki Czechowskie i ich zbawienna rola dla Lublina staną się tylko wspomnieniem oraz zapisem relacji, które można znaleźć na stronach czechow.poludniowy.pl i przepastnych zasobach sieci Internet.

Andrzej Filipowicz
Lubelski Alarm Smogowy
Członek Rady Dzielnicy Czechów Południowy