Lublin jak anakonda – zjada się od ogona

Życie kolejny raz pokazało, że urzędnik potrafi działać odwrotnie niż przedsiębiorca, co objawia się również utratą „klientów” ale nie na tyle dotkliwą, by spowodowało to zmianę podejścia tych pierwszych do obywateli

W warunkach pytania zadanego przedsiębiorcy – reaguje on zainteresowaniem i chęcią rozwiązania problemu. Postawienie pytania urzędnikowi często kończy się stwierdzeniem o nieprawdziwości informacji podanej przez obywatela i próbą zdyskredytowania jego osoby.

Życie pijemy z takich samych zdrojów i strumieni, a więc sprowadzenie go do poziomu napełnienia nim szklanki do połowy lub opróżniania nie jest próbą zrozumienia innych, spojrzenia na świat ich oczyma, czy też przysłowiowego wejścia w kapcie drugiej strony. To nie jest partycypacja i dialog, a najzwyklejsze zadufanie w samym sobie, brak samokrytyki i brak tolerancji dla poglądów innych osób. Próby trywializowania danych wytworzonych na bazie własnych informacji są skazane na dyskwalifikację – tak jak w przypadku walki na ringu z podkową w rękawicy bokserskiej.

Pod poniższymi odnośnikami znajdują się informacje źródłowe związane z:
1) 350 pozycją Lublina w zestawieniu gmin miejskich pod kątem wysokości ich dochodów na jednego mieszkańca.
2) Skumulowanego niedoboru finansowego Lublina na koniec 2016 roku, który wyniósł 1.245.703.062,91 zł oraz zadłużenia długoterminowego Lublina na koniec 2016 roku w wysokości 1.434.049.034,09 zł.
3) Danych sprzed 10. laty, w świetle których skumulowany niedobór finansowy wynosił 147.808.886,79 zł (11.86% obecnego), a zadłużenie długoterminowe 221.127.323,53 zł (15.41% obecnego).

Było również o zwalczaniu smogu… „kijem”:

Do sprawy rozbieżności w danych publikowanych w BIP Urzędu Miasta Lublin i Ministerstwa Finansów oraz skarbnik Gminy Lublin powrócimy wkrótce, bo stosowne zapytanie do MF zostało już wysłane.

af