Dbaj o zdrowie w Lublinie — Manifestuj! Marsz Równości i kontrmanifestacja w Lublinie

Parafrazując tytuł raportu NIK o jakości otaczającego nas powietrza „Dbaj o zdrowie — nie oddychaj”, który dotyczył fatalnego stanu powietrza w Polsce, po ostatniej konferencji prasowej przewodniczącego klubu PiS w Radzie Miasta Lublin — śmiało możemy napisać, że aby dbać o zdrowie w Lublinie — trzeba manifestować

Ileż to razy różne organizacje pozarządowe, grupy nieformalne i pojedynczy mieszkańcy Lublina występowali do obecnego jeszcze prezydenta i rady miasta z inicjatywami przeciwdziałania fatalnej jakości powietrza w naszym mieście, którego zły stan generuje koszty społeczne na poziomie ponad 150 tysięcy pracowniczych dni chorobowych, ponad 300 przedwczesnych zgonów oraz ponad 2 miliardy kosztów zewnętrznych rocznie, co odpowiada niemal równowartości rocznych dochodów koziego grodu.

Poniższe refleksje są wynikiem sumy doświadczeń jednego z mieszkańców Lublina, który kolejny raz czuje, że zainteresowanie polityków i mediów mainstreamowych rozbiega się całkowicie z potrzebami nie mniejszości, czy większości, a wszystkich mieszkańców naszego miasta, którego cała populacja eksponowana jest na śmiercionośne składniki smogu w postaci pyłów zawieszonych oraz związków chemicznych takich jak benzo(a)piren.

Nawiązując więc do zaplanowanego na dzisiaj w Lublinie „Marszu Równości” oraz kontrmanifestacji Ruchu Narodowego — pozwalam sobie zwrócić uwagę, że:
Mógłbym zacytować Ewangelię Św. Łukasza o Marii Magdalenie – ale wolę zaoszczędzić ks. proboszczowi parafii Dobrego Pasterza na Czechowie nacisków na spowodowanie odwołania mnie z funkcji wiceprzewodniczącego Rady Duszpasterskiej, czego wcześniej doświadczyłem pełniąc społeczną funkcję przewodniczącego rady Dzielnicy Czechów Południowy.

Mógłbym zacytować klasyka polskiej niepodległości, marszałka Józefa Piłsudskiego – ale wolę zaoszczędzić prawnikom kolejnych odpowiedzi na pozwy z haniebnego reliktu nieodległej przeszłości, którym jest art. 212 kk. – nomen omen użyty przy bierności koalicji i opozycji w lubelskiej radzie miasta jako straszak wobec mieszkanek naszego miasta, które pozwoliły sobie na złożenie niewygodnych samorządowi uwag do pierwszego wyłożenia projektu nowego SUiKZP Lublina.

Jestem zdumiony łatwością, z jaką przychodzi w Lublinie obrona interesów mniejszości i większości – szczególnie w sytuacji, w której przy próbie zwracania uwagi na zagrożenia dotyczące wszystkich mieszkańców Lublina i gości – przewodniczący klubu PiS zachowywał się jak adwokat PO, a przewodniczący klubu PO nie dał w ogóle możliwości wypowiedzi i to nie w siedzibie partii, a utrzymywanym przez podatników gmachu. O Wspólnym Lublinie mogę powiedzieć tyle, że był i jest tym, który przeważał szalę odmowy mieszkańcom naszego miasta do wypowiedzi i pytań na sesjach i komisjach problemowych Rady Miasta.

Przez ostatnie cztery lata samorząd Lublina nie miał czasu zająć się problemami całego miasta i poszczególnych dzielnic, pośród których były losy terenów zielonych, wąwozów i suchych dolin. Zabrakło czasu, by zająć się smogiem, który pustoszy nie tylko zdrowie całej populacji Lublina i gości, ale również ich kieszenie. Było czasu, by rozwiązać problemy zakorkowanego śródmieścia i remontu dróg oraz tworzenia miejsc parkingowych w dzielnicach — adekwatnie do oczekiwań i potrzeb mieszkańców, a nie interesów inwestorów inwestycji niedrogowych.

Zbrakło w Lublinie czasu, by rozwiązywać faktyczne problemy mieszkańców, bo lokalny samorząd był i nadal jest zajęty wojnami plemiennymi oraz uniemożliwianiem mieszkańcom aktywności i partycypacji.

Piszę te słowa dzisiaj, by jutro ktoś inny nie próbował przegłosować zakazu procesji w dniu Święta Bożego Ciała, Marszu Niepodległości, pochodu pierwszomajowego, czy też antysmogowej manifestacji, bez której jak widać — nikt nie zajmie się Waszym i najbliższych zdrowiem narażonym na działanie smogu.

Bez względu na przebieg dzisiejszego „Marszu Równości” i kontrmanifestacji Ruchu Narodowego, o którego spokojny przebieg zabiegam w obu tych środowiskach – mam nadzieję, że przy najbliższych wyborach wszyscy bez wyjątku ubiegający się o reelekcję otrzymają od wyborców kartki… czerwone!

Zapraszam do wirtualnego udziału w akcjach stymulowanych przez polityków

Pozdrawiam,

Andrzej Filipowicz
Lubelski Alarm Smogowy
Porozumienie Obrony Lublina