Jak dobrze wstać, Skoro świt i przekonać się, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie

Poniższy tekst powstał nad ranem następnego dnia, po zakończeniu referendum lokalnego ws. przyszłości Górek Czechowskich w Lublinie i stał się swoistym memento mori dla jakiejkolwiek urbanizacji miejsca, które musi pozostać w formie naturalnej, jeżeli chcemy, by życie obecnego i przyszłych pokoleń nie zakończyło się jeszcze przed 2050 rokiem.

Panie i Panowie. Mieszkańcy Lublina!

W imieniu własnym oraz osób wspierających, analityków i prawników LAS/POL — dziękuję za powstrzymanie się od udziału w plebiscycie, który nacechowany był pogardą wobec zwykłych mieszkańców naszego miasta.

Dziękuję, tym bardziej że nie tylko sama kampania referendalna miała niewiele wspólnego z demokracją, ale również publiczne nawoływanie do konkretnych zachowań uprawnionych do głosowania, z ciszą referendalną.

Zostawieni przez samorządowców, parlamentarzystów, policję, sądy i media na pastwę politycznego deweloukładu — kolejny raz zyskaliśmy pomoc od dalszych sąsiadów Górek Czechowskich, których udział w pierwszym w Lublinie referendum lokalnym, stanowił największe zagrożenie dla idei demokracji bezpośredniej oraz zasad państwa prawa.

Dziękując raz jeszcze za powstrzymanie się od czynnego udziału we wczorajszym plebiscycie — proszę, byśmy byli nadal czujni i gotowi do powtórzenia w zbliżających się wyborach do euro i krajowego parlamentu akcji zorganizowanego bojkotu.

Jeżeli zapadną polityczne decyzje uchwalenia gotowych już plany nowego SUiKZP oraz realizacji projektów zabudowy Górek Czechowskich, to odbierzemy całkowicie autoryzację dla politycznych kandydatów do reprezentowania nas na szczeblu parlamentarnym.

Pragę również zapewnić, że to nie jest tak, by LAS/POL i zapewne większość członków RDCP, którzy apelowali o wstrzymanie się od udziału w referendum, nie doceniali trudu tych, którzy postanowili wziąć udział i głosować na NIE, bo jest wręcz przeciwnie.

Widząc ogrom Waszego zaangażowania, wysiłku, poświęcenia i pracy chylimy czoła jako ci, którzy uznali, że jakikolwiek udział w tej plebiscytowej farsie będzie na szkodę nie tylko Górek Czechowskich, ale również innych miejsc w naszym mieście.

Nasza aktywność, wysiłek i zaangażowanie poszły w kierunku uświadomienia, że NIE może być gorsze niż TAK, co potwierdziły ostatnie interpretacje znaczenia tego referendum przez przedstawicieli samorządu i biura prawnego „ratusza” oraz wzajemnie sprzeczne stanowiska sądu administracyjnego i powszechnego.

Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, czy zasadna jednek była wizyta w lokalach wyborczych i udział w referendum lokalnym ws. Górek Czechowskich — załączam apelację, która nie została rozpatrzona zgodnie z przepisami i w trybie Ustawy o referendum lokalnym.

Róbmy swoje, bo to nie był jeszcze koniec batalii o przyszłość Górek Czechowskich:

Polecam również swoiste podsumowanie pierwszego w historii naszego miasta aktu demokracji bezpośredniej, w którego opisie znajduje się specjalny odnośnik:

Kończąc, raz jeszcze przypomnę stanowisko koordynowanych przez siebie środowisk, że zmiana SUiKZP może i powinna nastąpić tam, gdzie chcą tego mieszkańcy naszego miasta i pozostać bez zmian tu, gdzie nie ma na to akceptacji. Jak pokazały wcześniejsze praktyki Urzędu Miasta Lublin i głosowania radnych — możliwa jest punktowa zmiana Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego.

Sama zaś przyszłość Górek Czechowskich powinna być zgodna ze wspólnym raportem o globalnych trendach do roku 2030, zatytułowanym „Wyzwania i wybory dla Europy”, które ogłoszone zostały przez Parlament, Komisję i Radę Europy.

Z poważaniem i pozdrowieniami,
Andrzej Filipowicz
LAS/POL/RDCP