Autobus czerwony, przez ulice mego miasta mknie

Zaczerpnąwszy tytuł z piosenki Kazimierza Winklera „Czerwony autobus” – wracamy do tematu petycji Lubelskiego Alarmu Smogowego w sprawie ograniczenia skutków bardzo złego stanu aerosanitarnego Lublina.

Kolejny raz podkreślamy, że petycja złożona przez LAS mając bezpośredni związek z planowanym zwolnieniem uczniów z opłat za korzystanie z komunikacji miejskiej w Lublinie i okolicach – nie ma nic przeciwko:
1. Nie mamy nic przeciwko wsparciu finansowemu uczniów i ich rodziców lub prawnych opiekunów poprzez ulgi w korzystaniu z komunikacji miejskiej ;
2. Nie mamy nic przeciwko przyzwyczajaniu od dziecka mieszkańców aglomeracji miejskich do korzystania z komunikacji zbiorowej ;
3. Nie mamy nic przeciwko promocji publicznego transportu zbiorowego, który może być antidotum na korki i zatory w śródmieściach miast oraz ograniczać i niwelować liniowe (komunikacyjne) i wtórne zanieczyszczenie powietrza.

Mamy za to bardzo wiele przeciwko sposobom, metodom i środkom, którymi w Lublinie zamierza się realizować w/w potrzeby i idee, bo przykłady i wnioski płynące z innych części świata i kraju wskazują, iż:
1. Nieodpłatny publiczny transport zbiorowy nie rozwiązuje problemów komunikacyjnych aglomeracji miejskich, a jedynie w sposób geometryczny zwiększa koszty bezpośrednie. Jednym z najlepszych przykładów jest belgijski Hasselt, w którym po 15 latach „eksperymentu” przywrócono odpłatność za korzystanie z publicznego transportu zbiorowego. Nie inaczej byłoby z polskimi miastami „prekursorami” nieodpłatnej komunikacji publicznej gdyby nie koszty polityczne, co doświadczył już wcześniej między innymi Tallin ;
2. Próba ograniczenia liniowego (komunikacyjnego) zanieczyszczenia powietrza bez wcześniejszego radykalnego zmniejszenia emisji powierzchniowej (kopciuchy) nie zmniejszy zanieczyszczenia wtórnego, które najbardziej szkodzi pasażerom i kierowcom zbiorczej i indywidualnej komunikacji publicznej oraz pieszym i lokatorom przyległych nieruchomości. Jednym z najlepszych przykładów jest Kraków, w którym w ciągu jednego dnia, na 1. kilometrowym odcinku ulicy Juliusza Lea zebrano 2 tony szkodliwych pyłów (PM2,5 i PM10 oraz tlenki siarki i azotu).

Jakie jest więc rozwiązanie istniejących problemów i osiągnięcia zamierzonych celów, które przyświecają projektom ulg dla uczniów w korzystaniu z publicznego transportu zbiorowego?

Przede wszystkim nie szkodzić bardziej i przeciwdziałać poprzez:

1. Zmniejszenie kosztów funkcjonowania operatora komunikacji miejskiej w Lublinie (Zarząd Transportu Miejskiego). Tu bardzo wiele mówi struktura kosztów. To samo można byłoby napisać o dominującym przewoźniku, którym jest spółka ze 100% udziałem Gminy Lublin (MPK Lublin). Wystarczy więc wprowadzić tam oszczędności na poziomie 3% kosztów ogólnych rocznie, a zaoszczędzone środki przeznaczyć na pokrycie ulg w korzystaniu z komunikacji miejskiej dla uczniów i innych wybranych grup społecznych ;
2. Znalezione w budżecie miasta środki finansowe na pokrycie kosztów wprowadzenia w życie ulg i zwolnień w korzystaniu z publicznego transportu zbiorowego przeznaczyć niezwłocznie na poprawę jakości powietrza. Pamiętać przy tym należy, że ilość przedwczesnych zgonów z powodu zanieczyszczenia powietrza przekracza w Lublinie rocznie ponad 20. krotnie ilość wypadków komunikacyjnych ze skutkiem śmiertelnym ;
3. Do korzystania przez mieszkańców z publicznego transportu zbiorowego najskuteczniej może przekonać osobisty przykład tych, których czyny krzyczą głośniej niż pisane i wypowiadane słowa.

Gdybyśmy zaczęli od sugestii prof. Jacek Wesołowskiego z Politechniki Łódzkiej, który przebywał w Lublinie na zaproszenie Rady Kultury Przestrzeni, to może byłaby jakaś szansa osiągnięcia tego, co jest aktualnie przedmiotem zainteresowania radnych i prezydenta, a wcześniej zostało wypracowane na FKP w zakresie komunikacji publicznej i zrównoważonego rozwoju.

Rzeczony specjalista w dziedzinie komunikacji radził na konferencji, by wysłać wszystkich samorządowców, prezydenta i pracowników ZTM na wycieczkę do Bazylei, w którym to mieście Szwajcarii obowiązuje bezwzględny zakaz wjazdu do śródmieścia samochodami osobowymi przez wszystkich bez wyjątku pracowników administracji i samorządu.

Osobiście dodałbym, że wybrani z w/w powinni dostać bilet tylko w jedną stronę…

af