Jak na spowiedzi o XXI wiecznym wyborczym mezaliansie w Lublinie

Przez PiS uważany za prawicowego radykała, przez PO nazywany PiSiorem, przez lewicę postrzegany jako antykomunista, przez niektórych odbierany jako społecznik zagrażający ich działalności komercyjnej, przez innych uznawany za nawiedzonego katolika, a dla najbliższych mąż, ojciec i dziadek, który poza rodziną widzi również zagrażające jej problemy zewnętrzne.

Do ostatniej możliwej chwili odwlekałem decyzję o kandydowaniu w wyborach samorządowych 2018 roku w Lublinie, co podyktowane było bardzo dużą w tym zakresie wstrzemięźliwością najbliższych społecznych doradców i współpracowników, którzy wspierali i wspierają moją osobę w dziele demokratyzowania demokracji oraz walki ze smogiem i smokami gotowymi pożreć wszystkich, którzy stają na drodze lokalnym, centralnym i globalnym układom zamkniętym.

Poświęcając ostatnie 3 lata na bezkompromisową batalię o ocalenie Górek Czechowskich przed urbanizacją w postaci wielorodzinnej zabudowy, która byłaby zgubna nie tylko dla tego najcenniejszego w Lublinie obszaru, ale i całego miasta, stawiając każdego dnia czoła nie tylko lokalnym układom i koteriom, ale również najzwyklejszej głupocie przejawiającej się ślepym posłuszeństwem wobec władzy (bez względu na to, jaka ona by nie była) – zanosiłem się już nawet z całkowitym wycofaniem z życia publicznego.

Decyzja o tym, by stanąć kolejny raz w szranki z doskonale zorganizowanymi, wspieranymi finansowo i medialnie oraz niezwykle karnymi, a potencjalnymi kontrkandydatami do Rady Miasta Lublin zdeterminowana została z jednej strony wejściem w życie #Lex Deweloper oraz z drugiej strony z ponownym kandydowaniem osób, które w tej kadencji za nic miały problemy smogu, niszczonej zieleni, wolnej przedsiębiorczości, partycypacji społecznej, czy też podstaw demokracji w postaci równego (i w ogóle) prawa mieszkańców naszego miasta do głosu na sesjach i komisjach oraz posiedzeniach klubowych odbywających się w siedzibie organu stanowiącego Gminy Lublin.

Dzisiaj wiem, że gdyby nie telefon tej samej Osoby, która spowodowała moje zaangażowanie w obronę Górek Czechowskich, co zaowocowało powołaniem Porozumienia Obrony Lublina i Lubelskiego Alarmu Smogowego, to tej publicznej spowiedzi również by nie było i to pomimo braku takiej potrzeby, czy konieczności, bo we wszystkich dotychczasowych działaniach przyświecała mi złota dewiza, by zło dobrem zwyciężać.

Przedwyborczy społeczny mezalians ze środowiskiem, które nie ukrywało daleko posuniętej wstrzemięźliwości, a czasami niechęci i wrogości wobec moich opinii, stanowisk i wystąpień jest dla mnie jako praktykującego katolika całkowicie naturalny, ale może budzić niezrozumienie w organizacjach i u osób, z którymi dane było mi się wcześniej związać i współpracować. Z drugiej strony uczestnicy projektu o nazwie Komitet Wyborczy Wyborców Miasto dla Ludzi-Lubelski Ruch Miejski byli i są jedynym nieformalnym środowiskiem w Lublinie, które zaangażowało się w obronę Górek Czechowskich i innych terenów zielonych (jeszcze), walkę z zanieczyszczeniem powietrza oraz pospolitą głupotą w naszym mieście.

To liderzy Lubelskiego Ruchu Miejskiego jako praktycznie jedyni przedstawiciele zorganizowanych struktur pozarządowych brali werbalny udział w dyskusjach publicznych nad kolejnymi projektami nowego Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego oraz sesjach Rady Miasta Lublin, na których mieszkańcy Lublina upominali się o podstawowe prawo do wysłuchania i zwracania uwagi na mające miejsce nieprawidłowości.

To ta formacja jako jedyna ze startujących w wyborach samorządowych 2018 roku zwróciła się do Lubelskiego Alarmu Smogowego i Porozumienia Obrony Lublina z propozycją ujęcia w swoim programie oczekiwań i postulatów zgłaszanych przez mieszkańców większości dzielnic naszego miasta i to, pomimo że bliżej im do tych, do którym nam strasznie daleko.

To tylko to ugrupowanie zadeklarowało swoją gotowość do wprowadzenia lokalnych standardów urbanistycznych jako jedynego antidotum na #Lex Deweloper, walki o czyste powietrze i nadal zielone i wietrzne nie tylko Górki Czechowskie, odkorkowanie centrum miasta, audyt wszystkich procedur związanych z powstawaniem kolejnych projektów nowego SUiKZP, a przede wszystkim wprowadzenie pełnej jawności i partycypacji społeczeństwa w decyzjach podejmowanych przez lokalny samorząd.

Idę więc z grupą najbardziej aktywnych lubelskich społeczników z list Komitetu Wyborczego Wyborców Miasto dla Ludzi — Lubelski Ruch Miejski do wyborów samorządowych 2018, by realizować postulaty, potrzeby, oczekiwania i aspiracje mieszkańców, a nie deweloperów, czy takich lub innych partii politycznych.

Jako wianu do samorządowego mezaliansu z KWW Miasto dla Ludzi — Lubelski Ruch Miejski wnosimy gotowe projekty i gotowe koncepcje oraz pełną gotowość do:

1. Likwidacji niskiej emisji, która jest główną przyczyną złej jakości powietrza w naszym mieście.
2. Utworzenia na obszarze Górek Czechowskich rezerwatu przyrody otoczonego parkiem i zespołem rekreacyjnym, co było zapowiadane już przeszło dwie dekady temu.
3. Objęcia całego Lublina lokalnymi standardami urbanistycznymi i krajobrazowymi, które poza ochroną miejsc zielonych, ogrodów działkowych oraz klinów i korytarzy napowietrzających przed zabudową — pozwolą wyczyścić przestrzeń miejską z niepotrzebnych reklam i zbędnych ogrodzeń.
4. Rozwiązania problemu zakorkowanego centrum i śródmieścia.
5. Doprowadzenia do zrównoważonego rozwoju i budżetu miasta bez deficytu dochodów nad wydatkami.
6. Poprawy jakości życia mieszkańców poprzez realizację ich potrzeb i oczekiwań, a nie kaprysów i interesów inwestorów inwestycji niedrogowych.
7. Przywrócenia dawnej świetności przedsięwzięciom służącym rozwojowi fizycznemu, sportom wyczynowym, rekreacji, rehabilitacji osób niepełnosprawnych oraz seniorów, a w tym reaktywację Lubelskiego Klubu Jeździeckiego i rewitalizację terenu zajmowanego przez Stowarzyszenie noszące tę nazwę.
8. Zadbania o diametralną poprawę jakość życia mieszkańców, których ulokowano w terenach aktywności gospodarczej i pozostawiono na pastwę hałasu oraz zanieczyszczenia gleby i powietrza.
9. Spowodowania, że Lublin stanie się miejscem szczególnego zainteresowania inwestorów i osiedlania całych rodzin z innych części naszego kraju, UE i świata.

Jeżeli chcesz nas wspomóc w dziele naprawy i rozwoju naszego miasta, to szukaj najlepszej dla siebie formy na oficjalnym profilu Komitetu Wyborczego Wyborców Miasto dla Ludzi — Lubelski Ruch Miejski.

Do zobaczenia na spotkaniach w realu i online oraz przy urnach wyborczych.

Pozdrawiam,

Andrzej Filipowicz
LAS/POL/RDCP