Relacja z forum Polskiego Klubu Ekologicznego

Poniżej udostępniam treść e-mail otrzymanego od prawdziwie niezależnego dziennikarza,  redaktora Marka Rybołowicza:

Szanowni Państwo,

Przedstawiam ciekawy rezultat spotkania dyskusyjnego obywateli Lublina na temat ochrony środowiska – w ramach działań Polskiego Klubu Ekologicznego – miało miejsce 23 listopada 2016 w siedzibie Civitas Christiana w Lublinie. Uczestniczyło w nim kilkadziesiąt osób, a po prezentacji ze strony Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (dokonał jej dr inż. Arkadiusz Iwaniuk) wywiązała się żarliwa debata uczestników… Dotyczyła głównie barbarzyńskiego wobec przyrody, zdaniem mówców, zagrożenia obszaru Górek Czechowskich w Lublinie, ich unikatowej fauny i flory – jak na ironię chronionej prawem, jednak nierespektowanym przez władze miasta.

W spotkaniu uczestniczyli również goście spoza Lublina.

Załączam oto spontaniczny list (do mnie) pani Anny z Ostrowa Lubelskiego, byśmy mogli skorzystać z tego faktu wszyscy – także wątpiący w zaangażowanie pro-ekologiczne młodzieży.

Warto bowiem kierować sie przykładem nauczycielki tamtejszego Zespołu Szkół Technicznych, która z odległości 50 km przywozi kilkoro uczniów swojej klasy na ową debatę (odbywającą sie w godz. 17-19, dawno po czasie działania szkoły).

Tej osobliwej lekcji przyrody poświęca ona zatem ok. 6 godzin – dochodzą przejazdy busem i lubelskim MPK. Jednak wcześniej musiała wszak wykreować podczas zajęć zainteresowanie uczniów sprawami zagrożeń przyrody w odległym dla nich terenie.

Nauczycielka wykazuje nietuzinkową, nad wyraz rzadką postawę, którą należy wzmacniać i upowszechniać – gdyż dobry, zaangażowany pedagog nie limituje czasu swej pracy. A jej uczniowie otrzymują realną (nie książkową czy internetową) porcję wiedzy o sprawach środowiska naturalnego – w konfrontacji z potrzebami i oczekiwaniami mieszkańców dużej aglomeracji.

To wzór działań bezcennych, nie tylko w aspekcie edukacyjnym… Dlaczego? Otóż setki szkół i organizacji Lublina nie potrafią wykazać się takim rozumieniem żywotnych potrzeb i praw mieszkańców grodu, nie trudzą sie najmniejszym wysiłkiem w podobnych, ważkich społecznie kampaniach – jak obecnie realizowana obywatelska ochrona Górek Czechowskich przed komercyjną zabudową… kolejnym blokowiskiem.

Tą osobą godną uwagi z w/w względów jest pani Anna Szczuka – nauczyciel geografii w Zespole Szkół w Ostrowie Lubelskim. Jej prosty, skromny list niech stanowi sygnał pokrzepienia: dla wszystkich animatorów i sympatyków kampanii o należyte poszanowanie środowiska przyrody w Lublinie… Niestety w mieście, które dziś bardziej sobie ceni wysokie pozycje w rankingach zabudowy całych dzielnic asfaltową infrastrukturą niż zbiorowy głos obywateli pragnących chronić jedną z ostatnich enklaw żywej zieleni w betonowej przestrzeni… „Miasta dla Ludzi”? – jak głosi slogan ratusza…
Tym większy mój podziw i ukłon wobec takich ludzkich postaw!

Marek Rybołowicz
dziennikarz

Witam,
Nawiązując do wczorajszej naszej krótkiej rozmowy obiecałam odezwać się i napisać skąd przyjechaliśmy na spotkanie. Na początek to dziękuję za zainteresowanie naszymi skromnymi osobami, moi uczniowie byli zaskoczeni i jednocześnie zadowoleni, że Ktoś o Nich zapytał.

Na spotkanie dostałam zaproszenie od Pana Czesława Dąbrowskiego z PKE, z którym ja i moja szkoła współpracuje od wielu lat. Moi uczniowie z Zespołu Szkół w Ostrowie Lubelskim (z Technikum Mechanicznego i Technikum Górniczego), bardzo zainteresowali się tematem spotkania – tematem środowiska Lubelszczyzny. Pan Czesław nie miał nic przeciw temu abym zabrała ze sobą kilka osób i tak właśnie dostaliśmy szansę uczestniczenia i przysłuchiwania się ważnym sprawom dotyczącym województwa i Lublina.

Z poważaniem
Anna Szczuka (nauczyciel geografii w Zespole Szkół w Ostrowie Lubelskim)

Chciałoby się powiedzieć – jak daleko stąd, jak blisko do Ostrowa Lubelskiego i… Górek Czechowskich.

Pełna relacja z forum Polskiego Klubu Ekologicznego Regionu Środkowo – Wschodniego w Lublinie: